O Suzanne Collins autorce bestselerowej
sagi Igrzysk Śmierci słyszeli już chyba wszyscy. Jednak nie aż tak
dawno pojawiła się nowa seria tej autorki zatytułowana ''Gregor i
niedokończona przepowiednia'' czyli księga I pięciotomowej serii
Kronik Podziemia opowiadająca o przygodach Gregora które dzieją
się nie gdzie indziej tylko w podziemiach Nowego Jorku. Książki
nowością są jednak tylko w Polsce, oryginalna wersja wydana
została już w 2003 roku.
Opowieść
o zwykłym nastolatku, który pakuje się w niebezpieczeństwo, aby
wypełnić swoje przeznaczenie i odnaleźć zaginionego w
niewyjaśnionych okolicznościach ojca w ukrytym świecie pod Nowym
Jorkiem.Kiedy Gregor spada wraz z maleńką siostrą przez kratkę wentylacyjną nowojorskiego mieszkania, trafia do ponurego Podziemia. Ludzie żyją tam we względnej zgodzie z olbrzymimi pająkami, nietoperzami, karaluchami i szczurami, lecz ten niepewny pokój jest zagrożony. Gregor nie chce brać udziału w podziemnym konflikcie. Chce tylko wrócić do domu. Gdy jednak się dowiaduje, że ma szansę odszukać zaginionego ojca, a dziwaczna przepowiednia wyznacza mu kluczową rolę w niepewnej przyszłości Podziemia, zdaje sobie sprawę, że to może być jedyny sposób rozwiązania największej tajemnicy w jego życiu.
Warto
wspomnieć ,iż książka inspirowana była Alicją w Krainie Czarów, Suzanne myśląc o dzieciach z miasta zamieniła norę króliczą na wentylacje, a krainę po drugiej stronie na pełną mroku niebezpieczną przystań gdyż wesołe przyjęcia raczej nie mają prawa się dziać w podziemiach. Jednak pomysł ten nie wydał mi się
bardziej realny.
Jeśli chodzi o styl powieść czyta się szybko, i dobrze. Jednak sama opowieść nie powala na kolana, motyw przepowiedni nie wyróżnia się za wiele od innych książek, a do bohaterów nie przywiązałam się jakoś szczególnie. Gorzej opętała mnie radość gdy przyszła pora się z nimi przegnać, co nie zdarza mi często. Gadające zwierzęta też jakoś nie wzbudziły we mnie zdyb dużej empatii, a słodka siostra Gregora Bodka tylko mnie irytowała.
Ocena: 4/10